t="44">
 

Wycieczka rowerowa Kalisz-Gdańsk

 

Dzień V

Tutaj mieliśmy zaszaleć, w planie 160 km trudnej trasy z ciężkimi od sakw rowerami. Wczesnym rankiem obudziły nas promienie słonka, mówimy sobie – będzie dobrze. Wyjechaliśmy z Janowa, przebiliśmy się przez Bydgoszcz (ale ten Fordon długi ) i zmieniliśmy trochę trasę kierując się międzynarodowym szlakiem rowerowym wzdłuż Wisły zamiast do Ostromecka. Podjazdy pod górki były ciężkie, ale radość ze zjeżdżania rekompensowała włożony wysiłek. Stosunkowo szybko dotarliśmy do Topolna, tam czekał na nas piękny kościół i... nadciągające chmury.

Przed tym jeszcze natrafiliśmy na drewniany kościółek, niestety nie pamiętam gdzie dokładnie stoi:

Topolno

Barokowy, orientowany, murowany z cegły , z kruchtami, szczytami, gzymsami i obramieniami otworów tynkowanymi. Prezbiterium dwuprzęsłowe, zamknięte trójbocznie, przy nim od pn. zakrystia. Szersza i wyższa nawa czteroprzęsłowa, z kruchtami od zach. i pd. Pod wsch. częścią nawy krypta. Prezbiterium nakryte sklepieniem kolebkowo-krzyżowym o łuku obniżonym, z wydobytymi szwami. W zakrystii sklepienie krzyżowe. W nawie strop płaski, zaokrąglony po bokach, w kruchtach sufity. Tęcza zamknięta łukiem koszowym. Okna i wejścia zamknięte analogicznie, głęboko rozglifione do wnętrza; w wejściu do zakrystii stare drzwi klepkowe z okuciami. Na zewnątrz narożniki zaakcentowane wydatnymi lizenami, prezbiterium opięte szkarpami o jednym uskoku. Okna w obramieniach opaskowych z kluczami. W zwieńczeniu ścian prosty fryz i profilowany gzyms. Fasada z kruchtą na osi, zwieńczona szczytem dwustrefowym z okulusem i wnęką zamkniętą odcinkowo w strefie dolnej, w górnej części trójkątny szczyt flankowany sterczynami z kulami, zakończony nastawą w formie odcinka gzymsu, na którym szczycik, sterczynka i kula. Szczyt ujęty po bokach wieżyczkami nadbudowanymi nad zach. narożami korpusu, w dolnej kondygnacji kwadratowymi, w górnej, wydzielonej gzymsem, ośmiobocznymi. W zwieńczeniu wieżyczek hełmy baniaste z 1atarniami, obite pierwotnie łupkiem , a obecnie blachą miedzianą, zakończone chorągiewkami z datami 1681 i literami A S K P V C P (Adama Konarskiego). Kruchta wzmocniona w narożach szkarpami, z wejściem od pn. zamkniętym koszowo, ponad którym okno owalne; szczyt trójkątny z okulusem, ujęty i zwieńczony sterczynami z kulami. Kruchta przy nawie od pd. prostokątna, ze szczytem trójkątnym, zwieńczonym wyciętą z b1achy postacią N. P. Marii w glorii. Szczyt między prezbiterium i nawą trójkątny , z uproszczonymi esownicami, f1ankowany sterczynami; na szczycie plakietka z datą 1681.

Źródło: www.topolno.pelplin.opoka.org.pl

Jak na złość zaczęła się psuć pogoda, bardzo szkoda - tym bardziej, że chciałem sfotografować Chełmno. No i niestety, rozpadało się na dobre, nici ze zwiedzania. Jedyne zdjęcie tego cudownego miasta wykonane podczas tej wycieczki mam tutaj:

Co gorsza, pogoda była tak fatalna, że zrezygnowaliśmy również ze Świecia i ambitnej trasy przez Grudziądz. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów, kiedy bylliśmy już na drodze w kierunku Radzynia Chełmińskiego, znów zaświeciło słońce... Cóż, przed nami jeszcze kilkadziesiąt kilometrów, więc nie było co się załamywać tylko jechać dalej. Radzyń Chełmiński.

Specjalnie śpieszyłem się, aby zdążyć przed zamknięciem muzeum, jakie rozczarowanie mnie spotkało, kiedy akurat w ten dzień ktoś wynajął zamek na wesele...

Radzyń Chełmiński to miasto w woj. kujawsko-pomorskim, w powiecie grudziądzkim. Znane ze swojego cennego zabytku - zamku krzyżackiego budowanego od końca XIII wieku do lat 30. XIV wieku. Od 1454 roku był siedziba polskich starostów. W 1628 roku zamek zniszczyli Szwedzi, którzy przez Pokrzywno i Radzyń ciągnęli na Brodnicę. W 1772 roku po przejęciu zamku przez Prusaków w jego pomieszczeniach utworzono biura, które na początku kod koniec XVIII wieku przeniesiono na teren miasta. Po tym okresie nastąpiła rozbiórka zamku, a z pozyskanego budulca powstawały domy w mieście oraz ratusz. W 1837 roku na skutek protestu mieszkańców Radzynia Chełmińskiego wstrzymano prace rozbiórkowe i już następnego lata rozpoczęto czynności konserwatorskie. W latach 80-ych XIX stulecia zamek częściowo odgruzowano i zabezpieczono w formie trwałej ruiny.
Zamek jest założony na planie kwadratu o boku 52 m, z dziedzińcem krużgankowym, wielką ośmioboczną wieżą w narożu północno-zachodnim oraz mniejszymi czworobocznymi wieżami we wszystkich narożach. Składał się z 3 części: zamku właściwego - domu konwentu, przedzamcza południowego i wschodniego. Do dziś zachowało się skrzydło południowe z kaplicą, przyległa do niego część skrzydła wschodniego i partie murów pozostałych skrzydeł. wnętrz zamku było typowe dla warowni krzyżackich. Sale reprezentacyjne i mieszkalne zajmowały I piętra, parter i piwnice przeznaczono na cele gospodarcze, najwyższe pełniły funkcje obronne. Ruiny zamku są udostępnione zwiedzającym.


Radzyń Chełmiński - więcej fotografii

Do miejsca noclegowego zostało nam jakieś 20 km, także wyruszyliśmy w trasę. W miejscowości Słup, bo tutaj mieliśmy się zatrzymać, zrobiliśmy jeszcze zakupy i z siatkami szukaliśmy naszego noclegu. Po kilkunastu minutach zdobyliśmy wzgórze na których stał dom pewnego państwa. Pewnie parkujemy rowery, po chwili wychodzi młoda osoba z pytaniem co tutaj robimy. Zdziwieni, ale odpowiadamy, że mamy zarezerwowany nocleg... oszczędzę Wam dalszych szczegółów – w skrócie – nie ma nas na liście gości, bo ktoś się pomylił i o nas zapomniał. Pięknie, nieprawdaż? Godzina 19, jesteśmy pośrodku niewielkiej wsi daleko od miasta, zmęczeni po 140 km. trasy, do tego źli, że nie udało się zrealizować planu, zakupy ledwo wiszące na podartych reklamówkach, a tu jeszcze nie mamy noclegu. Wspomniałem, że nadchodziły deszczowe chmury? Gospodyni okazała jeszcze tyle przyzwoitości, że zadzwoniła do innego gospodarstwa czy nas przyjmą... Ostatecznie mieliśmy nocleg w Rogoźnie, do którego dotarliśmy po kilkunastu kilometrach. Tyle dobrego, że przed deszczem... Lekcja na przyszłość? Brać namioty :-)

Dzień VI

Z miejscowości Rogoźno-Zamek pokierowaliśmy się w stronę Wisły, napotykając po drodze mały kościółek wśród uprawy tytoniu.

Po kilkunastu kilometrach pogoda zaczeła się poprawiac i korzystając z okazji wjechaliśmy na wał nad Wisłą i podziwialiśmy panoramę Nowego Miasta.

Podążając w stronę Kwidzyna sfotografowałem jeszcze typowy żuławski dom i żwawym tempem pojechaliśmy do miasta.

Stare polskie przysłowie mowi, że co nagle to po diable... i tak było w tym przypadku. Kolega zdarł oponę, co uniemożliwiło mu normalną jazdę. Jakoś doczłapaliśmy się do Kwidzyna i rozpoczęliśmy jego zwiedzanie od poszukiwań nowej opony. Znalazłem ją w sklepie... AGD. Aby nie tracić czasu, udałem się szybkie zwiedzanie zamku, a koledzy reperowali wadliwy rower.

Kwidzyn to miasto w woj. pomorskim. Znane ze swojego cennego zabytku - zamku kapituły pomezańskiej, wzorowanym na zamkach krzyżackich. Zamek zaczęto budować ok. 1322, ukończono w drugiej połowie XIV wieku. Budowla została wzniesiona na planie czworoboku o wymiarach 48 na 49 metrów. Naroża są akcentowane kwadratowymi wieżami, z wyjątkiem naroża pd.-wsch., gdzie stoi wysoka główna wieża, będąca jednocześnie dzwonnicą katedry. Do elewacji zachodniej dostawione było największe na terenie państwa krzyżackiego gdanisko, połączone z zamkiem gankiem wspartym na 5 wysokich arkadach.
Po pierwszym rozbiorze Polski w zamku umieszczono siedzibę sądów oraz więzienie. W roku 1798 rozebrano skrzydło południowe i częściowo wschodnie wraz z wieżyczką południowo-zachodnią, a wnętrza zaadaptowano na potrzeby urzędów i szkoły. Począwszy od połowy XIX wieku na zamku rozpoczęły się roboty konserwatorskie – rekonstrukcje dawnych sal zamkowych, naprawa elewacji i dachów budynków zamkowych. Obecnie mieści się tutaj muzeum.

Katedra wzniesiona bezpośrednio przy zamku została wzniesiona w miejscu dawnego kościoła farnego, została zbudowana na początku XIV wieku. Ma ona formę trójnawowej, pięcioprzęsłowej bazyliki.


Kwidzyn - więcej fotografii

Z Kwidzyna ruszyliśmy w stronę Konarzewa, miejsce przeprawy promowej. Trasa jest świetnie oznakowana, a do tego po jej bokach jest kilku kilometrowa ścieżka rowerowa! Nawet złapana guma nie popsuła dobrego wrażenia W Konarzewie znajduje się ciekawa pompa (?) wyglądem przypominająca cerkiew.

Niestety, tak to czasami w życiu bywa, że nie zawsze wszystko musi się układać... prom w Konarzewie nie kursował z uwagi na niski stan wody. Mosty na Wiśle to prawdziwa rzadkość, przynajmniej w tej okolicy. Jestem zażenowany naszą infrastrukturą... na całe szczęście po telefonie do zarządu dróg dostaliśmy informację, że prom w Janowie powinien kursować, wiec mogliśmy udać się w jego stronie. W sumie nic straconego, ale niesmak pozostał.

Widok na Gniew

To już na promie, widac ogrom rzeki:

Gniew to miasto w woj. pomorskim. Znane ze swojego cennego zabytku - zamku krzyżackiego. Pierwotnie istniał tutaj pomorski gród, który w 1276 roku został przekazany przez księcia Sambora zakonowi krzyżackiemu. Zbudowany pod koniec XIII i w 1. połowie XIV wieku był najpotężniejszą twierdzą zakonu na lewym brzegu Wisły, stanowił siedzibę komtura. Budowa twierdzy trwała około 40 lat i postępowała w dwóch zasadniczych etapach - ok. 1290 roku wzniesiono mur zewnętrzny o wysokości 6 metrów, rozplanowany na kształt czworoboku. Podczas drugiego etapu (połowa XIV wieku) podwyższono mury i wieżyczki; wewnętrzny dziedziniec od strony wschodniej i od zachodu zamknięto dwoma budynkami. W skrzydle północnym mieściły się komnaty komtura, a okresowo i wielkiego mistrza Kuchmeistera. Piwnice oraz parter przeznaczono na cele gospodarcze, były tu m.in. kuchnia, piekarnia i magazyn.
W trakcie rozbiorów wielokrotnie zmieniał swą funkcję, służąc m.in. za spichlerz i więzienie. W 1921 roku w wyniku pożaru zniszczeniu uległy trzy skrzydła oraz zadaszenie. Odbudowa zabytku rozpoczęła się w latach 1968-1974 i 1992-1993. Obecnie pełni funkcję m.in. muzeum. Corocznie odbywa się tutaj impreza historyczna Vivat Vasa.



Gniew - więcej fotografii

Zwiedziwszy zamek kierowaliśmy się na Wielkie Walichnowy. Tam bardzo ciekawy gotycki kościół.

Dalej jechaliśmy polną drogą do miejscowości Lignowy. Widoczki pierwsza klasa!

Na końcu drogi czekał na nas kolejny gotycki kościół:

Obieramy kierunek na Pomyje, a stamtąd to już rzut beretem do Pelplina. Zwiedziliśmy tylko jeden zabytek, ale za to jaki!

Gotycki pocysterski zespół klasztorny - kościół z końca XIII-poł. XIV wieku, sklepiony w XIV, XV w. i 1557 r. (Antoni Schultes z Gdańska), odnawiany i częściowo rekonstruowany w latach 1894-99, duża trójnawowa bazylika katedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi o układzie nawy głównej imitującej układ halowy, z prosto zamkniętym prezbiterium i transeptem; bogate wyposażenie wnętrza – gotyckie stalle z połowy XV w., najcenniejsze w Polsce, o bogatej dekoracji, wielki manierystyczny ołtarz główny z lat 1623-24 z obrazami Hermana Hana (Koronacja Marii, Wizja św. Bernarda) oraz bogatą dekoracją rzeźbiarską, manierystyczne ołtarz w nawach bocznych i przy filarach nawy głównej z obrazami Hermana Hana (słynny Pokłon pasterzy), A. Stecha, B. Strobla i in.; do kościoła od południa przylega budynek dawnego klasztoru z XIV w. – trójskrzydłowy z wirydarzem i otaczającymi go krużgankami, w których malowidło gotyckie z XV wieku oraz obrazy z końca XVII w. malowane przez A. Stecha i jego warsztat.

Tym razem nocujemy w hotelu, w dodatku diecezjalnym Za pokój 4 os. zapłacilismy 80 zł, a warunki są naprawdę świetne. Podaję stronę hotelu, może komuś się przyda: www,hotel.pelplin.com


<---Wcześniejsza strona | Dalsze stony --->

Strona główna| Galeria zdjęć| Linki| Mapa| Kontakt| Lista miejscowości|